Jest 11 czerwca 1999 roku, późne popołudnie – skrzyżowanie ulic Dobrej i Lipowej w Warszawie. W okolicach nowo wybudowanej Biblioteki Uniwersyteckiej gromadzi się ogromny tłum ludzi głównie studentów, ale nie tylko. Wszyscy w napięciu oczekują szacownego gościa. Jest nim nie kto inny jak Papież Jan Paweł II obecny w Polsce tego roku z kolejną swoją pielgrzymką do Ojczyzny.

Wizyta w nowym gmachu Biblioteki praktycznie kończy oficjalne spotkania papieskie tego dnia. Wcześniej Papież odwiedza między innymi Parlament, poświęca w jego okolicy Pomnik Armii Krajowej i Państwa Podziemnego. Następnie udaje na ulicę Stawki na Umschlagplatz oraz przed pomnik Pomordowanych i poległych na Wschodzie. Dlatego też wizyta Papieża nabiera symbolicznego charakteru i podkreśla w ten sposób wagę roli jaką ma spełniać odwiedzana przez niego instytucja kultury. Zwracając się do zebranych w Bibliotece osób Papież mówi, że każdy jest wezwany do dzieła współtworzenia dobra i piękna, biblioteka natomiast pozwala w tym celu poszerzać horyzonty.

Kiedy przeczytałem te słowa pomyślałem, że rzeczywiście tak jest. Musiałem się jednak przed sobą przyznać, że do tej pory nie doceniałem w wystarczającym stopniu roli bibliotek a w szczególności Biblioteki Akademickiej. Dlatego warto bliżej przyjrzeć się jej historii i architekturze – niesie ona bowiem ze sobą ponadczasowe przesłanie.

Krótka historia Biblioteki Uniwersyteckiej.

Biblioteka Uniwersytecka została założona w 1817 roku. Podstawą jej zbiorów był księgozbiór innych bibliotek – Liceum Warszawskiego ( w tym dawnej Szkoły Rycerskiej) oraz Biblioteka przy Sądzie Apelacyjnym oraz biblioteki poklasztorne.

Jej nazwa zmieniała się kilka razy ze względu na różne zawirowania historii. Nazywano ją między innymi Publiczną Biblioteką przy Królewskim Uniwersytecie Warszawskim, Publiczną Biblioteką Narodową, Biblioteką Rządową, Biblioteką Główną Okręgu Naukowego Warszawskiego, Biblioteką Główną, Biblioteką Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego oraz od 1915 roku Biblioteką Uniwersytecką, która to nazwa zachowała się do czasów współczesnych.

Początkowo Biblioteka mieściła się w Pałacu Kazimierzowskim. W 1894 roku została przeniesiona do nowo wybudowanego gmachu Collegium Novum według projektu Andrzeja .Jabłońskiego oraz Stefana Szyllera, gdzie mieściła się do czasu wybudowania w 1999 roku nowego obiektu. Oczywiście biblioteka posiadała również mniejsze oddziały i agencje – na przykład w Pałacu Tyszkiewiczów-Potockich, w Gmachu Św.Rocha na „Małym Dziedzincu”, w Pałacu Zamoyskich na Nowym Świecie oraz w budynku na ulicy Żwirki i Wigury.

Zbiory były wielokrotnie grabione. Już po upadku Powstania Listopadowego w 1831 roku władze carskie wywiozły ich znaczną część do Petersburga. W 1915 roku natomiast znalazły się one w Rostowie nad Donem. Na szczęście w tym drugim przypadku większość zagrabionych dzieł wróciła do Warszawy już w 1923 roku na mocy Traktatu Ryskiego po wojnie polsko-bolszewickiej. II Wojna Światowa przyniosła kolejne straty. Przy czym część ewakuowanych przez Niemców zbiorów wróciła do nas po wyzwoleniu i Biblioteka na nowo mogła wznowić swoją działalność już w 1945 roku.

Aktualnie w Bibliotece Uniwersyteckiej znajduje się około 3 milionów zbiorów – w tym książki, czasopisma, zbiory specjalne oraz księgozbiór dydaktyczny. Należy dodać również, że od 21 grudnia 2007 roku na Uniwersytecie Warszawskim działa jego elektroniczna biblioteka zwana w skrócie e-bUW. Obecnie liczy ponad 8300 publikacji cyfrowych.

Budynek biblioteki.

Nowa Biblioteka Uniwersytecka zajmuje powierzchnię 64 tys. m2 – na zbiory biblioteczne przeznaczono 40 tysięcy m2, przy czym istnieje możliwość poszerzenia tej powierzchni o kolejne 10 tysięcy m2. Oprócz miejsca przeznaczonego wyłącznie na cele bibliotekarskie w budynku znajduje się również część handlowo usługowa – głównie w kondygnacjach podziemnych – oraz biurowa w tak zwanym „rogalu komercyjnym”.

Przed budynkiem główna fasada biblioteki jest fasadą reprezentacyjną. Składa się na nią 8 tablic reprezentujących kolejno od lewej strony: fragment Etiudy b-moll op. 4 nr 3 Karola Szymanowskiego, tablica z notacją matematyczną, tekst sanskrycki, tekst hebrajski z księgi Ezechiela, tekst arabski, tekst grecki autorstwa Platona, tekst staroruski oraz tekst staropolski autorstwa Jana Kochanowskiego.

Wewnątrz budynku znajdują się natomiast cztery kolumny z postaciami wybitnych filozofów polskich XX wieku – Kazimierza Twardowskiego, Jana Łukasiewicza, Alfreda Tarskiego i Stanisława Leśniewskiego. Nie są to jednak jedyne atrakcje biblioteki.

Ogród botaniczny.

Na jej dachu bowiem 12 czerwca 2002 roku otwarto ogród botaniczny zaprojektowany przez Irenę Bajerską. Jest to jeden z najlepszych i najpiękniejszych ogrodów dachowych w Europie. Składa się z dwóch części: górnej i dolnej (większej) połączonych strumieniem z kaskadowo spływającą wodą.

Bezpośrednio przy budynku zasadzone są krzewy kwitnące oraz pnącza. W dolnym ogrodzie znajduje się również sztuczny kamień z kaskadą i zarybiony staw. Posadzono tutaj roślinność utrzymaną w tonacji niebiesko-różowej. Dolny ogród zdobią także granitowe rzeźby Ryszarda Stryjeckiego nawiązujące do motywów kosmologicznych.

W górnym ogrodzie natomiast rośliny są zasadzone : w ogrodzie złotym, srebrnym, karminowym oraz zielonym. Każda z części różni się formą, kolorem i zapachem. Wszystkie natomiast są posadzone na 30 – centymetrowej warstwie ziemi usypanej na dachu biblioteki.

Uzupełnieniem jest ogród wejściowy obsadzony bluszczem i barwnikiem. Wszystkie ogrody połączone są kładkami, ścieżkami, mostkami i pergolami. Z mostków i tarasu widokowego można podziwiać panoramę Warszawy, Most Świętokrzyski i Wisłę oraz co ciekawe wnętrza Biblioteki.

Podsumowanie

Przyglądając się temu oryginalnemu budynkowi doszedłem do wniosku, że wizyta Papieża w Warszawskiej Bibliotece nie była przypadkiem – bowiem kto jak kto, ale Jan Paweł II doskonale rozumiał jej rolę w życiu uniwersyteckim. Kończąc swój pobyt na ulicy Dobrej Ojciec Święty życzył by „ Biblioteka stała się miejscem, w którym wszyscy korzystający z jej bogatych zasobów znaleźli ukierunkowanie i spełnienie szlachetnej pasji poszukiwania prawdy”. Jestem przekonany, że przesłanie to przyświeca i będzie nadal przyświecało wielu studentom i pracownikom naukowym. Wyrażając im swoje uznanie chcę zawołać również za Papieżem: „Vivat Academia! Vivant Professores!” Mamy z czego być dumni.